Integracyjnymi i Specjalnymi w Poznaniu

Święto Patrona

18 maja każdego roku, nieprzerwanie od 44 lat, w murach naszej szkoły rozbrzmiewają „Czerwone maki”. Po raz pierwszy zabrakło wśród nas Bohaterów spod Monte Cassino. Jedni odeszli do wieczności, innym sędziwy wiek uniemożliwił udział w uroczystościach. Patronów naszej szkoły uczciliśmy apelem poległych i całodniowym projektem.

Uczniowie szkoły podstawowej wzięli w udział w grze terenowej. Poszczególne klasy – bataliony zostały powitane na boisku przez generałów, którzy wzmocnili ducha bitewnego i wyjaśnili zasady gry. W części pierwszej sprawdzane były żołnierskie umiejętności. Przy dwunastu punktach patrolowych trzeba było wykazać się logiką i sprytem, zręcznością i precyzją, komunikatywnością i niezłomnością. Należało m.in. udzielić rannemu pierwszej pomocy, rozbroić teren z min czy odczytać meldunek z ruchu warg. Po godzinie intensywnej zabawy, przedstawiciele batalionów stoczyli bój o zaimprowizowane na szkolnym boisku wzgórze Monte Cassino. Zwycięstwo zwieńczyło zatknięcie biało-czerwonej flagi i odśpiewanie „Czerwonych maków”.

Uczniowie gimnazjum sporządzali w klasach mapę szkół, które zarówno w Polsce, jak i na świecie noszą zaszczytne imię Bohaterów Monte Cassino. Pisali również listy, w których opisywali swoją szkołę oraz sposób, w jaki obchodzą święto Patrona Szkoły.

Po zakończeniu projektu wszyscy wzięli udział we wzruszającym apelu poległych. Uczniowie odczytywali go z przejęciem, w ciszy, a werble podkreślały atmosferę czci dla bohaterów Monte Cassino. Przypięte do piersi wszystkich uczestników uroczystości czerwone maki – kwiaty symbole – zjednoczyły nas jeszcze bardziej. Oddano także cześć przyjaciołom szkoły – żołnierzom, którzy przez wiele lat odwiedzali naszą szkołę, ale w ostatnich latach odeszli do wieczności. W styczniu pożegnaliśmy pana majora Zdzisława Stankiewicza, z którym młodzież spotykała się najczęściej. Po apelu udaliśmy się na miejsce jego wiecznego spoczynku. Na grobie bohatera złożyliśmy kwiaty, zapaliliśmy znicze, minutą ciszy uczciliśmy pamięć wszystkich poległych pod Monte Cassino żołnierzy polskich.

Przypomniano historię jego życia:

Pan Zdzisław Stankiewicz, jeden z patronów naszej szkoły, bohater spod Monte Cassino, niemal co roku odwiedzał nas w Dniu Patrona. Dzisiaj, w tym ważnym dniu 72 rocznicy bitwy, to my odwiedzamy miejsce jego wiecznego spoczynku. Tym razem nie ugości nas uśmiechem i wspomnieniami. Przyszedł czas na to, aby role się odwróciły, abyśmy wspomnieli kim był Zdzisław Stankiewicz dla Polski, dla Włoch, dla nas.

Urodził się 20 XI 1924 r. Gdy wybuchła wojna miał 15 lat. Wojna zabrała mu najpiękniejsze lata młodości. W czerwcu 1940 r., zamiast cieszyć się z nadchodzących wakacji, przeżywał katorgę zsyłki na Syberię. Dwa lata później, jako 17-letni chłopak został wcielony do Polskich Sił Zbrojnych na terenie ZSRR, następnie przeniesiono go do Palestyny.  Od stycznia 1944 do kwietnia 1945 r. uczestniczył w kampanii włoskiej w składzie 2. Korpusu Polskiego. Przeszedł szlak bojowy od Castel di Sangro, przez Monte Cassino, Loreto, Ankonę, aż do Bolonii. Został ranny podczas akcji ratowania płonącego Sanktuarium Świętego Domu w Loreto.

Odznaczony:

– Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski,

– Krzyżem Walecznych, Krzyżem Monte Cassino,

– Krzyżem Czynu Bojowego Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie,

– Medalem „Pro Patria”

oraz innymi odznaczeniami polskimi i brytyjskimi.

Był to żołnierz niezwykle odważny, walczący z polskim wrogiem, choć na obcej ziemi. W naszych sercach na zawsze pozostanie przyjacielem szkoły. Człowiekiem, który zawsze chętnie otwierał dla nas nie tylko drzwi swojego domu, lecz także serce. Świadkiem historii, który bez żalu do losu, za czasy w jakich przyszło mu dorastać, przybliżał nam przeszłość, dzieląc się z nami niejednokrotnie bardzo trudnymi dla siebie wspomnieniami, budował w nas poczucie dumy z przodków.

Poznań, 18 maja 2016 r.